Niespokojna podróż mistrza

Rysunki:
Krzysztof Budziejewski
Scenariusz:
Witold Tkaczyk

W 1916 r. powstał w Poznaniu nielegalny Komitet Międzypartyjny, nazywany również Centralnym Komitetem Obywatelskim. Dominowali w nim narodowi demokraci, wśród których dużym szacunkiem cieszył się poseł Koła Polskiego w parlamencie niemieckim Wojciech Korfanty. W 1917 r. Komitet podjął potajemną współpracę z działającym w Lozannie Komitetem Narodowym Polskim Romana Dmowskiego. Wielkopolanie chłodno bowiem przyjęli akt 5 listopada, ponieważ wykluczał on możliwość przyłączenia Wielkopolski i Pomorza do mającego powstać państwa polskiego. Dlatego swych szans upatrywali jedynie w zwycięstwie ententy. Zawieszenie broni, podpisane przez Niemcy 11 listopada, takie szanse dawało. Na wieść o zakończeniu walki oraz pod wpływem wydarzeń rewolucyjnych w Niemczech Komitet ujawnił się i przyjął nazwę „Naczelna Rada Ludowa”. Podjęła ona równoległe rozmowy z władzami na prowincji i ze zrewoltowanymi oddziałami niemieckimi na temat zabezpieczenia sytuacji mieszkańców.

Rozpoczęła także tworzenie zrębów polskiej administracji na terenach dawnego zaboru – w Wielkopolsce i na Pomorzu, a wkrótce także na Śląsku. Powołano do życia uzbrojoną Straż Obywatelską – przemianowaną wkrótce na Straż Ludową, która miała się zająć pilnowaniem porządku. Oprócz działań jawnych prowadzono także działania w konspiracji, zmierzające zwłaszcza do pozyskania broni i formowania struktur spiskowych wśród żołnierzy pochodzenia polskiego, przebywających w niemieckich garnizonach. Swoją działalność podjęła również związana z Józefem Piłsudskim Polska Organizacja Wojskowa. Aby zwiększyć niepokoje, rozsiewała ona wśród Niemców plotki, jakoby Piłsudski wydał rozkaz polskim oddziałom marszu na Wielkopolskę. Na początku grudnia 1918 r. w Poznaniu zebrał się tzw. Sejm Dzielnicowy.

Uczestniczyli w nim przedstawiciele ludności polskiej z terenów zaboru niemieckiego oraz delegaci ze środowisk polonijnych w Niemczech. Sejm uroczyście potwierdził chęć przyłączenia ziem zaboru niemieckiego do odradzającej się Polski, ale jednocześnie uznał, iż z nieodwracalnymi decyzjami, np. podjęciem walki zbrojnej, należy poczekać do zakończenia konferencji pokojowej. Rozbudzone nastroje niepodległościowe trudno było jednak powstrzymać, zwłaszcza wobec coraz bardziej radykalnych poczynań strony niemieckiej. Iskrą, która doprowadziła do wybuchu, okazał się przyjazd do Poznania Ignacego Jana Paderewskiego.

Serwis wykorzystuje pliki cookies Więcej informacji