Głos kobiet

Rysunki:
Katarzyna Babis
Scenariusz:
Katarzyna Babis

Jedną z pierwszych decyzji francuskiego Zgromadzenia Narodowego po wybuchu rewolucji francuskiej było ogłoszenie „Deklaracji praw człowieka i obywatela” (26 sierpnia 1789 r.). Zawierała ona najważniejsze hasła, o które chcieli walczyć Francuzi. Zostały w niej zapisane zasady suwerenności narodu oraz prawa jednostki do wolności, własności, bezpieczeństwa i oporu wobec niesprawiedliwej władzy.

Dokument nie poruszał jednak kwestii niewolnictwa, statusu ludzi bez majątku czy praw kobiet. Dlatego, wzorując się na treści „Deklaracji”, pisarka Olimpia de Gouges (1748–1793) wydała w 1791 r. kolejny dokument – „Deklarację praw kobiety i obywatelki”. Wystąpienie de Gouges zostało jednak zignorowane, ale stało się ono początkiem walki kobiet o swoje prawa, w tym również prawa polityczne. Musiało bowiem minąć prawie 100 lat, aby kobiety weszły do parlamentów. Pierwszym krajem, który przyznał wszystkim kobietom powszechne prawo wyborcze, była Nowa Zelandia (1893). Jej tropem poszła wkrótce Australia (1902). Jako pierwsze w Europie prawa wyborcze otrzymały Finki (1906).

Wielkie Księstwo Finlandii wchodziło wówczas w skład Cesarstwa Rosyjskiego, ale cieszyło się znaczną autonomią, przejawiającą się m.in. prawem do własnego, demokratycznie wybranego parlamentu. Proces emancypacji kobiet gwałtownie przyspieszył w czasie I wojny światowej. Podczas gdy miliony mężczyzn walczyło na frontach, ich miejsce w administracji, w fabrykach, w kopalniach, w policji i na kolei zajęły kobiety. Ich wkład w gospodarkę wojenną okazał się bezcenny, co doceniono właściwie we wszystkich krajach biorących udział w wojnie. „Wojna obecna zrównała kobietę i mężczyznę” głosiła w wielu krajach ówczesna prasa. Przejawiło się to przyznaniem kobietom praw politycznych po zakończeniu wojny. Także w rodzącej się Polsce problem praw wyborczych kobiet musiał zostać rozwiązany.

Serwis wykorzystuje pliki cookies Więcej informacji