Ciekawostki

    • Antologia w liczbach: 232 strony, 17 komiksów, 1015 obrazków!, 8 artykułów.
    • Wszystkie komiksy zostały sprawdzone przez historyków, poprawione, a niektóre przerysowane.
    • Prawdopodobnie jest to pierwsza publikacja, która wykorzystuje niedawno odkrytą i świeżo zdigitalizowaną, legendarną, pierwszą polską czcionkę „Brygada 1918″, stworzoną z okazji dziesięciolecia odzyskania niepodległości.
    • Niektórzy z rysowników jak Andrzej O. Nowakowski i Marek Szyszko, wrócili do rysowania komiksów po ćwierćwieczu nieobecności.
    • Komiksy powstawały w 11 różnych miastach: w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu, Bydgoszczy, Kielcach, Wejherowie, Lublinie, Piotrkowie Trybunalskim oraz w Brukseli.
    • Twórcy Antologii nie spotkali się nigdy w jednym miejscu.
    • Scenariusz „Pierwsza lekcja” został oparty na dziennikach dziadka scenarzysty.
    • W komiksie „Pod Radzymin i z powrotem” znalazło się rysunkowe nawiązanie (kadr z bolszewikami) do legendarnego komiksu „Breakthrough” (antologii komiksu wydanej z okazji zburzenia Muru Berlińskiego) tych samych autorów.

Dlaczego 11 listopada?

„Ni z tego, ni z owego była Polska na pierwszego” – powiedział o wydarzeniach z listopada 1918 r. Józef Piłsudski na zjeździe legionistów w Kaliszu w 1927 r. Rzeczywiście – chaos, jaki panował na ziemiach polskich jesienią 100 lat temu, sprawił, że przez kolejne dziewiętnaście lat Polacy nie umieli dokładnie powiedzieć, kiedy narodziło się niepodległe państwo polskie. Dopiero w 1937 r. dzień 11 listopada został ustanowiony przez Sejm Narodowym Świętem Niepodległości. Dlaczego tak? Bo tych dat związanych z ustanowieniem niepodległości było zbyt wiele.

Dla mieszkańców Królestwa Polskiego dniem zrzucenia jarzma zaborów mógł być 5 listopada 1916 roku. Na Zamku Królewskim w Warszawie zawisły wówczas polskie biało-czerwone flagi, a niemiecka orkiestra zagrała uroczyście „Jeszcze Polska nie zginęła”… Cóż to jednak była za Polska? Marionetkowe państwo u boku Niemiec i Austro-Węgier, bez Wielkopolski, bez Galicji, bez Śląska… Nie traktowano więc tej daty poważnie. Pewnie dlatego też święto niepodległości nie zostało ogłoszone 7 października – w dniu, w którym w 1918 roku powołana przez Niemców Rada Regencyjna ogłosiła w Warszawie akt niepodległości Polski. Była to pierwsza tego typu deklaracja wydana przez polski organ polityczny. Kolejny tego typu dokument wydał dopiero Józef Piłsudski 16 listopada 1918 roku, wysyłając do rządów wszystkich państw depeszę notyfikującą powstanie państwa polskiego.

W Galicji pamiętano o działaniach Polskiej Komisji Likwidacyjnej powstałej 28 października 1918 roku. Wielkopolanie swoją niepodległość i przyłączenie do Polski musieli wywalczyć zbrojnie w powstaniu rozpoczętym 27 grudnia tego roku, a socjaliści widzieli początek niepodległości w dniu powołania przez Ignacego Daszyńskiego Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej w Lublinie – 7 listopada…

Co zatem wydarzyło się sto lat temu 11 listopada, że uznano ten dzień za niezwykły w naszych dziejach? Na ziemiach polskich, poza przekazaniem Piłsudskiemu przez Radę Regencyjną władzy nad wojskiem i rozbrojeniem niemieckiego garnizonu w Warszawie właściwie niewiele. Za to dla dziejów świata – data ta ma znaczenie ogromne! Tego dnia podpisano zawieszenie broni na froncie zachodnim, co praktycznie kończyło wielką wojnę. I pewnie dlatego ów dzień świętowało  w II Rzeczypospolitej przede wszystkim wojsko. W miarę upływu lat znaczenie 11 listopada rosło. W 1926 roku dzień ten stał się dniem wolnym od pracy dla urzędów, a w 1932 – także dniem wolnym od nauki.

11 listopada jest dziś Narodowym Dniem Niepodległości. Tego dnia wspominamy wysiłki wszystkich, którzy w trzech zaborach i poza granicami ziem polskich, swoimi działaniami doprowadzili do odrodzenia niepodległej Rzeczypospolitej. Jest to zatem dzień symboliczny i wyjątkowy, dzień cudu niepodległości, o którym trzeba pamiętać, że po 123 latach niewoli, podziałów i rozbicia, Polska znowu była wolna.

Czcionka Brygada 1918

W antologii została wykorzystana pierwszy raz w historii czcionka „Brygada 1918”, która pochodzi z okresu II Rzeczypospolitej – najprawdopodobniej powstała około 1928 r., czyli na 10-lecie Niepodległości Polski w Odlewni Idźkowski i S-ka.[1]  Pomysłodawcą użycia czcionki był Kierownik Biura programu „Niepodległa” – Marcin Rembacz.

Zastosowanie nigdy wcześniej nie wykorzystanej czcionki – zapomnianej przez lata i odnalezionej w 2016 roku podczas porządkowania zbiorów matryc w Muzeum Książki Artystycznej – stanowi nie tyle ciekawostkę dotyczącą techniki druku co realne zakodowanie historii w tej publikacji.

Krótka historia odnalezienia czcionki:

„Historia kroju pisma „BRYGADA 1918” jest intrygująca i warta dalszego zgłębienia. W 2016 r. podczas porządkowania zabytkowych zbiorów  matryc w Muzeum Książki Artystycznej pochodzących z Odlewni Czcionek w Warszawie (poprzednio Odlewni Czcionek Idźkowski i S-ka) Janusz Tryzno natrafił na duży zespół matryc starannie zapakowanych i podpisanych „Brygada”. Przypomniał sobie wówczas, że dyrektor Odlewni, Jerzy Fuks, przekazując mu wyposażenie odlewni w 1996 r., polecił jego uwadze matryce powstałe na rocznicę odzyskania państwa polskiego. Niestety, tylko tyle zapamiętał po 20 latach i nie powiodła się próba odszukania Jerzego Fuksa, aby dowiedzieć się od niego więcej na temat „Brygady”. Pozostał tylko jeden drukowany dowód istnienia kroju pisma „Brygada”. Informował o nim tylko tzw. remanentowy katalog Odlewni Czcionek z 1954 r. Nie przyniosły rezultatu zapytania kierowane do historyków drukarstwa i drukarzy – ani matryce „Brygady” ani czcionki z nich odlane nie były znane fachowcom. Wkrótce dokładne oględziny matryc pokazały, że są dziewicze, nigdy nie wykorzystane do produkcji czcionek.”[2]

[1] „BRYGADA 1918. Projekt rewitalizowanego kroju pisma”, Warszawa [2018]. 

[2] „BRYGADA 1918. Projekt rewitalizowanego kroju pisma”, Warszawa [2018].

Serwis wykorzystuje pliki cookies Więcej informacji